ARCHEOLOGIA

Od 2010 roku TODK "Fara Końskowolska", dzięki wsparciu swoich członków, darczyńców oraz darowiznom z tytułu 1% podatku, wspiera prowadzenie badań archeologicznych, poszerzających naszą wiedzę o historii Końskowoli.

Celem niniejszej strony jest także informowanie o wniosku o dofinansowanie, jaki "Fara Końskowolska" złożyła do Narodowego Instytutu Dziedzictwa, w ramach priorytetu "Ochrona zabytków archeologicznych".

Przedmiotem projektu, przedstawionego w konkursie organizowanym przez Narodowy Instytut Dziedzictwa, jest opracowanie wyników badań archeologicznych, przeprowadzonych w mauzoleum Zofii księżnej Lubomirskiej. Informacje dotyczące tego projektu prezentowane są w zakładce "Badania w mauzoleum Lubomirskiej"

Zapraszamy także do zapoznania się z materiałem zdjęciowym, prezentującym przebieg prac archeologicznych w kościele farnym. Prace te - w ramach których archeolodzy odnaleźli m.in. relikty gotyckiej, murowanej świątyni z XV wieku, bez wątpienia zmieniły nasz stan wiedzy na temat początków historii Końskowoli.

W okresie od 20 lipca do 30 września 2021 roku, Towarzystwo Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „Fara Końskowolska” oraz Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, przy wsparciu finansowym Gminy Końskowola, wspólnie przeprowadziły archeologiczne badania wykopaliskowe przy domniemanym gródku stożkowatym w miejscowości Opoka, gm. Końskowola.

Badania archeologiczne w mauzoleum księżnej Zofii Lubomirskiej

Postać Zofii z Opalińskich Lubomirskiej (zm. 1675 r.) była dotychczas znana głównie dzięki nagrobkowi, znajdującemu się w kaplicy południowej kościoła farnego w Końskowoli, zaprojektowanemu przez słynnego architekta, Tylmana van Gameren.


TODK "Fara Końskowolska" złożyła do Narodowego Instytutu Dziedzictwa wniosek o dofinansowanie projektu pt. "Opracowanie wyników badań prowadzonych w mauzoleum Zofii księżnej Lubomirskiej (zm. 1675) w Końskowoli". Jego celem jest opracowanie, wraz z obowiązkową publikacją książkową, wyników prowadzonych badań archeologicznych, w tym analiza i konserwacja pozyskanych w ramach tych badań zabytków.

Ubiegamy się o ten znak:  

 

Zofia Lubomirska - żona Stanisława Herakliusza księcia Lubomirskiego - była córką Łukasza Opalińskiego marszałka nadwornego koronnego oraz Izabeli z Tęczyńskich, ostatniej przedstawicielki tego rodu. W kościele farnym w Końskowoli pochowani zostali także przodkowie księżnej, w tym założyciel miasta Andrzej hrabia Tęczyński kasztelan krakowski (zm. 1561) oraz Andrzej hrabia Tęczyński wojewoda krakowski (zm. 1588). Nagrobek jej rodziców, zlokalizowany w krypcie północnej, przedstawiający rozkładające się ciało, jest jedynym znanym tego typu obiektem w Polsce.

W świetle inwentarza z 1678 r. - sporządzonego trzy lata po śmierci Zofii Lubomirskiej - kaplica południowa ozdobiona była trzema tablicami wykonanymi ze srebra, na których przedstawione były herby Opalińskich oraz Lubomirskich. W ołtarzu kaplicy znajdował się obraz Najświętszej Maryi Panny, ozdobiony koroną, na której znajdowało się kilkaset pereł i kilkadziesiąt rubinów.

 

W roku 2010, w czasie realizacji projektu remontu kościoła farnego - dofinansowanego ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013 - okazał się, że niemal wszystkie krypty zostały splądrowane, prawdopodobnie w czasie Wojny Północnej (w 1704 r. świątynia częściowo spłonęła). Oględziny wykonanej z czarnego marmuru trumny księżnej Zofii Lubomirskiej wskazały, że jej wieko było wielokrotnie unoszone. W czasie oględzin wieko trumny było nałożone na tumbę w taki sposób, że przez dwa otwory widoczne były szczątki zmarłej, okryte fragmentami tkanin. Po konsultacji ze służbami Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie postanowiono o otwarciu sarkofagu, celem przeprowadzenia dokładniejszych analiz. W ich wyniku okazało się, że pochówek księżnej został pozbawiony ozdób, natomiast w stosunkowo dobrym stanie zachowała się część jedwabnych szat. Stan zachowania pochówku, wynikający z poprzednich ingerencji w sarkofag, wskazywał na istotne ryzyko dalszego niszczenia zachowanych fragmentów tkanin. Ponieważ trwały już badania archeologiczne w kaplicy książąt Lubomirskich, postanowiono o przeprowadzeniu także badań nad pochówkiem księżnej Zofii. Na zdjęciu poniżej - archeolodzy w czasie oględzin sarkofagu.


Kaplica południowa kościoła farnego wybudowana została po pożarze, jaki dotknął świątynię w 1617 r. Nie jest znane pierwotne przeznaczenie kaplicy i krypty południowej. W 1675 r. zostały one zaadoptowane na potrzeby mauzoleum zmarłej Zofii Lubomirskiej. W czasie prac archeologicznych udało się odnaleźć fragmenty drewnianego, rzeźbionego progu, który zdobił pierwotnie wejście do kaplicy południowej. Szczęśliwie, próg ten nie został zniszczony w czasie przygotowywania mauzoleum księżnej, ale przykryto go nowym, wykonanym z czarnego marmuru. Na fotografii poniżej, archeolog Rafał Niedźwiadek prezentuje fragment odkrytego progu oraz płytkę z białego wapienia, którymi pierwotnie wyłożona była posadzka kaplicy.

Badania archeologiczne w kościele farnym w Końskowoli

W roku 2010 rozpoczął się projekt renowacji kościoła farnego w Końskowoli, dofinansowany ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013. Ponieważ w ramach zamierzenia miało dojść m.in. do wymiany posadzki świątyni, za zgodną ówczesnego proboszcza, ks. kanonika Piotra Treli, doszło do pogłębionych badań archeologicznych, które wsparła "Fara Końskowolska".

W prezbiterium świątyni zaplanowano wykonanie dwóch wykopów. W jednym z nich archeolodzy natrafili na fragmenty posadzki, pochodzącej z XV wieku. Odkrycie to potwierdza zachowane w części inwentarzy parafialnych zapiski, w świetle których murowane prezbiterium powstało jeszcze z fundacji rodu Konińskich (w 1485 r. Anna Konińska przeniosła własność klucza końskowolskiego na męża, Gabriela z Tenczyna). Odkryte fragmenty posadzki zostały wyeksponowane: przykryte taflą szkła, stanowią widoczną pamiątkę kilkuwiekowej historii świątyni.


Chociaż wiadomym było, że pod prezbiterium znajduje się krypta, to olbrzymią niespodzianką było to, że korytarz wiodący do niej znajdował się niemal tuż pod posadzką. Dlatego krypta centralna została odkryta już w pierwszych dniach trwania projektu renowacji fary:


Korytarz, wiodący do krypty centralnej był uszkodzony. Okazało się, że w czasie jakichś wcześniejszych prac remontowych w kościele, została ona zasypana ziemią i gruzem. Oczom archeologów ukazał się następujący widok:


Ponieważ w krypcie widoczne były trumny oraz fragmenty tkanin, TODK "Fara Końskowolska" zdecydowała sfinansowaniu prac archeologicznych, zmierzających do inwentaryzacji krypty. Badania w krypcie dofinansowały Zakłady Azotowe "Puławy" S.A., dzięki czemu możliwe było przeprowadzenie stosunkowo szerokiego zakresu prac.  Archeolodzy, po wybraniu gruzu i ziemi, którymi zasypano częściowo kryptę, natrafili na szereg pochówków - należących do osób duchownych.



Odnaleziona tumba, po konsultacji z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków, nie została ponownie zasypana, ale przeniesiona do korytarza, łączącego krypty: Lubomirskiej i północną (Opalińskich).

Na tumbie wsparta została konstrukcja łuku, stanowiącego wejście do krypty tzw. centralnej, która biegła ku łukowi tęczowemu. Krypta ta została częściowo zniszczona już w XVI wieku, gdy posadowiono na niej jeden z filarów. Na fotografii poniżej, archeolodzy przy reliktach krypty, zniszczonej w czasie XVI wiecznej rozbudowy świątyni:


W nawie głównej odnaleziono także pochówek "rycerza" - bezimienną osobę nazwano tym mianem ze względu na szeroką ranę ciętą, której ślad widoczny był na czaszce.

Prace archeologiczne prowadzone były także w krypcie północnej, gdzie wokół sarkofagu Izabeli z Tęczyńskich oraz Łukasza Opalińskiego, w XVIII wieku złożono szczątki rodzin, związanych z ówczesnymi właścicielami Końskowoli - książętami Czartoryskimi. Na fotografii poniżej - dr. Adam Śoćko w czasie pierwszej inwentaryzacji krypty północnej (2006 r.):

 

Badania archeologiczne przy dworze Tęczyńskich

Jak ustalił śp. Janusz Kurtyka, autor dzieła "Tęczyńscy: studium z dziejów polskiej elity możnowładczej w średniowieczu", Jan Koniński (zm. ok. 1485 r.) zapisał swojej jedynej dziedziczce, Annie, żonie Gabriela z Tenczyna, łącznie dziewięć wsi i zamek w Konińskiej Woli.

Po 1532 r., gdy król Zygmunt Stary wydał zgodę na lokację miasta Wola Konińska, właściciel miejscowości, Andrzej Tęczyński hrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, poza granicami miasta wystawił kościół drewniany p.w. św. Anny, szpital dla ubogich (o którym pierwsza wzmianka pojawia się w 1549 r.) oraz murowany, trójkondygnacyjny dwór. O jego historii traktował artykuł, opublikowany w "Spotkaniach z Zabytkami" (kliknij, aby przeczytać).

Celem badań archeologicznych przy dworze Tęczyńskich - wspartych przez TODK "Fara Końskowolska" było ustalenie, czy postał on na miejscu dawnego zamku Konińskich. Ponieważ piwnica - do której wejście wiedzie z najstarszej części dworu - wychodzi poza granice obecnych murów, celem badań było także ustalenie, czy kamienica posiadała niegdyś skrzydło wschodnie.


W trakcie prac archeologicznych nie potwierdzono, by dwór posiadał niegdyś skrzydło wschodnie. Odkryty w trakcie badań materiał zabytkowy oraz osiem obiektów archeologicznych o funkcji jam gospodarczych, datowanych na okres halsztadzki (HaD), średniowiecze (XII-XIII wiek) oraz XVI, XVII-XVIII i XVIII wiek nie potwierdzają istnienia w tym miejscu pierwotnej (XIV-XV wiek) siedziby Konińskich.

Równocześnie, w jednym z wykopów natrafiono na dwa kamienne detale architektoniczne, stanowiące prawdopodobnie wystrój elewacji budynku dawnego dworu: gzyms kamieniarki okiennej (z wyraźnie wyeksponowanym okapnikiem) oraz kapitel kolumny o kwadratowym przekroju).

Publikacje

O wynikach prac archeologicznych, prowadzonych w Końskowoli dzięki wsparciu stowarzyszenia, traktują następujące publikacje:

• dr hab. Małgorzata Grupa, "Liturgical vestments from excavations ich churches in Warsaw and Końskowola", w: "Fasciiculi Archaeologiae Historicae Fasc. 23 (2010) - kliknij, aby przeczytać

• mgr. Rafał Niedźwiadek "The historical development of Końskowola - Kształtowanie przestrzeni miejskiej w Końskowoli", w: "Analecta Archaeologica Ressoviensa", tom. 7, 2012 -  kliknij, aby przeczytać

• mgr. Rafał Niedźwiadek "Zespół sakralny w Końskowoli", w: "Kościoły, cerkwie i klasztory Lubelszczyzny w świetle badań archeologicznych", Lublin 2013.

Gród stożkowaty w Opoce

Raport z badań

W publikacji „Dzieje Końskowoli”, wydanej w 1988 r. pod redakcją prof. Ryszarda Szczygła,  przedstawiono następującą informację: „W Opoce, tuz nad dnem doliny Kurówki, wznosi się usypany  z opoki kopiec, niewiadomego przeznaczenia i datowania, opodal  na polach ornych występują znaleziska ceramiki wczesnosredniowiecznej, ale trudno bez badań wykopaliskowych stwierdzić czas  jego budowy.”


W początkach tego roku Pan Waldemar Harko z Marek pod Warszawą napisał do "Fary Końskowolskiej" list, w którym poinformował, że weryfikując mapy satelitarne udostępnione na stronie internetowej www.geoportal.gov.pl doszedł do wniosku, że w Opoce mogą znajdować się relikty grodu stożkowatego.


Grody te powstawały poprzez utworzenie sztucznego nasypu, który przypominał ścięty stożek. Ziemię do budowy pozyskiwano z dołów kopanych w ten sposób, by ostatecznie wokół nasypu powstała fosa. Na szczycie takiego nasypu budowano wieżę, najczęściej drewnianą. Pierwsze takie grody powstały w Europie Zachodniej już w wieku IX, natomiast na terenie dzisiejszej Polski zaczęły być one budowane w wieku XIII. Najwięcej takich grodów powstało w wiekach XIV i XV - na terenie Wielkopolski i Kujaw.

Poniżej: rekonstrukcja grodu stożkowatego w Lutjenburgu


W pracy R.Biela pt.„Rycerze, święci i potwory, czyli opracowanie materiałów z gródka stożkowatego w Gorzyczkach” (Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, 2013 r.) wskazano: „Podczas stawiania gródka kierowano się chęcią uzyskania przy minimalnym nakładzie pracy, najpełniejszą adaptację terenu. Z tego też powodu gródki często lokowano na cyplach teras rzecznych, które naturalnie posiadały znaczne walory obronne. Ziemię do podwyższenia majdanu zwykle uzyskiwano z kopania fosy, która oddzielała wówczas cypel od reszty terenu. Po utworzeniu pożądanego nasypu starano się umocnić jego zbocza, aby zapobiec szybkiemu rozsunięciu.” Taki opis idealnie pasuje do obiektu w Opoce.

Zdjęcia satelitarne, prezentujące rzeźbę terenu jednoznacznie wskazują, że nasyp w Opoce – o kwadratowej podstawie (długość boków wynosi ok. 20 metrów) – powstał na granicy naturalnego wzniesienia, górującego nad terenem zalewowym rzeki Kurówki i został od niego oddzielony fosą. W ten sposób wzmocniono walory obronne miejsca: z jednej strony nasyp chroniły rozlewiska rzeki, z drugiej zaś – fosa.


Weryfikując sposób budowy wzniesienia stwierdziliśmy, że zostało on umocnione wapiennymi kamieniami. Kamienie te można odnaleźć aż na polnej drodze, biegnącej wzdłuż Kurówki – co dowodzi, że w ciągu wieków próbowano nasyp zniwelować (zapewne celem uzyskania warunków do prowadzenia produkcji rolnej).


Hipotezę, że nasyp w Opoce jest reliktem grodu stożkowatego, przedstawiliśmy specjalistom: archeologowi Rafałowi Niedźwiadkowi oraz architektowi Krzysztofowi Janusowi z Politechniki Lubelskiej. W opinii obydwu, brak jest wątpliwości co do tego, że mamy do czynienia z takim właśnie obiektem. Zagadką pozostaje jedynie, kiedy ten gród powstał i jaką pełnił funkcję. Wydaje się, że możliwe jest sformułowanie przekonywującej hipotezy, która będzie odwoływać się do obydwu tych pytań.

Jak wskazaliśmy, grody stożkowate powstawały na terenie Polski od XIII do XV wieku. Wiele wskazuje na to, że już od XIII wieku tereny objęte zasięgiem parafii w Końskowoli należały do możnowładczego rodu Rawiczów. Jeden z dokumentów, przechowywanych w archiwum parafialnym w Końskowoli, odwołując się do tradycji rodowej Konińskich herbu Rawicz, informuje o objęciu przez nich własności tych ziem w wyniku nadania księcia Bolesława Wstydliwego w 1243 r. Prawdziwości tej tradycji nie sposób odrzucić – 25 maja 1243 r. rycerstwo małopolskie, wspomagane przez posiłki węgierskie, pokonało w bitwie pod Suchodołem wojska Konrada Mazowieckiego, w wyniku czego Bolesław odzyskał panowanie w dzielnicy krakowskiej. Jest zatem prawdopodobne, że nagrodą za zasługi rodu Rawiczów były nadania ziemskie w ziemi lubelskiej.

Natomiast ziemia lubelska przez wiek XIII i początek wieku XIV nie była miejscem – jak powiedzielibyśmy dzisiaj – bezpiecznym do inwestowania. Wielki najazd Mongołów w latach 1259-1260, najazdy litewskie z lat 1273 i 1278, a następnie napad Jaćwingów w 1282 r.  doprowadziły do wielkich zniszczeń. W 1301 r., w toku walk między Władysławem Łokietkiem a Wacławem II Czeskim, wspomagające Łokietka wojska księcia halicko-włodzimierskiego Lwa Daniłowicza, zajęły Lublin. Rusini wycofali się z Lublina dopiero w 1302 r. w wyniku akcji zbrojnej podjętej przez rycerstwo ziemi sandomierskiej. Po raz kolejny Lubelszczyzna stała się areną działań wojennych w 1341 r., gdy wojska rusko-tatarskie uderzyły na Polskę, dążąc do powstrzymania Kazimierza Wielkiego przed zajęciem księstwa Halicko-Włodzimierskiego.

Korzystne warunki dla rozwoju osadnictwa na terenie ziemi lubelskiej pojawiły się właśnie w związku z wojną z Litwinami o panowanie nad Rusią. Kazimierz Wielki, zainteresowany uzyskaniem zaplecza dla wypraw na Ruś, zainicjował budowę nowych zamków w Lublinie, Wąwolnicy i Kazimierzu nad Wisłą. Zapewne z jego inicjatywy w okolicach Wąwolnicy, Bełżyc, Lublina i w ziemi Łukowskiej osadzono znaczną liczbę drobnego rycerstwa – co znacząco zwiększyło potencjał obronny ziemi lubelskiej. Natomiast na północ od drogi łączącej Kazimierz, Wąwolnicę i Lublin osadnictwo prowadziły rody możnowładcze – w szczególności zaś rodziny pieczętujące się herbem Rawicz.  A zatem można wysunąć hipotezę, że gród w Opoce powstał z inicjatywy rodu Rawiczów w wieku XIV, zapewne w drugiej jego połowie, i stanowił element nowego systemu obronnego ziemi lubelskiej, budowę którego wspierał Kazimierz Wielki.

Natomiast wyjaśnienia wymaga kwestia przeznaczenia w grodu w Opoce. Najczęściej grody stożkowate były budowane jako wiejskie siedziby średniego rycerstwa. W naszym przypadku należy raczej wykluczyć, by gród w Opoce stanowił siedzibę rodową: Konińscy mieli status rodu możnowładczego – byli na tyle zamożni, że stać ich było na dokonywanie darowizn na rzecz klasztoru na Świętym Krzyżu. Ich siedzibą do końca XIV wieku był Konin (dziś Kunin) w ziemi sandomierskiej. Jeszcze w początkach XV wieku Dziersław Koniński, w swoich dokumentach nazywał się „z Konina” oraz „z Witowic”, a rzadziej „z Woli Witowskiej” – co oznaczało, że w tych miejscowościach znajdowały się jego siedziby. Opoka po raz pierwszy notowana jest w źródłach pisanych w latach 1447-1453, gdy toczył się proces między braćmi Pawłem Konińskim z Osin i Piotrem Konińskim z Witowic w sprawie rozgraniczenia Siedlec Pawła od Chrząchowa i Opoki Piotra. Z roku 1454 pochodzi informacja, że Piotr Koniński oprawił swojej drugiej żonie Jadwidze 250 grzywien srebrnych posagu i wiana na Witowicach, Opoce i połowie wsi Czechów (obecna dzielnica Lublina). Wreszcie, z dnia 28 czerwca 1484 r. pochodzi informacja o tym, że Opoka – obok innych miejscowości – została przekazana przez Piotra Konińskiego swojemu synowi, Janowi. W zapisce dotyczącej darowizny zanotowano, że Opoka została przekazana wraz ze starym dworem.

Stosunkowo niewielkie rozmiary nasypu w Opoce (20 na 20 metrów u podstawy) pozwalają wysunąć hipotezę, że funkcje grodu były ściśle obronne. Wieża – zapewne drewniana – ulokowana na sztucznym wzniesieniu  nad brzegiem Kurówki stanowiła prawdopodobnie uzupełnienie systemu obronnego dóbr rodu Konińskich, na który składały się także dwory w Witowicach oraz Witowskiej (Konińskiej) Woli. Dwór w tej ostatniej miejscowości notowany był w źródłach w latach czterdziestych XV wieku, ale zapewne powstał pod koniec XIV wieku – a więc w czasie, gdy budowany był kościół p.w. Krzyża Świętego. Jeżeli prawdziwa jest tradycja, w świetle której relikwie Drzewa Krzyża Świętego znajdowały się w naszej świątyni od czasu jej powstania (ok. 1389-1392), to gród w Opoce pełniłby funkcję obiektu zabezpieczającego świątynię od strony północno-wschodnej przed potencjalnym, niespodziewanym atakiem ze strony Litwinów, Tatarów, czy... sąsiadów (o czym niżej).

O tym, że Konińscy dysponowali niezbędnym potencjałem militarnym, niezbędnym do obsadzenia grodu, świadczą informacje o wojowniczych metodach rozszerzania i ochrony swoich włości przez Dziersława z Konina. Z 1419 r. pochodzi informacja, iż został on zobowiązany do obudowy, pod groźbą zapłaty 200 grzywien srebrnych, zniszczonej przez niego osady, stanowiącej własność jego kuzyna, Dziersława z Ożarowa herbu Rawicz. W tym samym roku sześciu kmieci z należącej do Konińskiego wsi Krasienin zostało zobowiązanych do złożenia przysięgi, że nie napadali na Małe i Wielkie Rudno, stanowiące własność innego Rawicza, Piotra Ożarowskiego. Informacje te wskazują – co już mniej chlubne – że gród w Opoce mógł także strzec domeny Dziersława przed analogicznymi wyprawami zbrojnymi, organizowanymi przez jego krewniaków.

Być może w pełni zagadkę grodu w Opoce uda się rozwikłać po zbadaniu dokumentów, znajdujących się w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie, dotyczących zaistniałych w latach 1484 i 1486 sporów między Konińskimi z Konińskiej Woli i z Witowic. Każda ze stron, dążąc do wywiedzenia swoich praw do prezentowania (wyboru) proboszcza parafii w Konińskiej Woli zapewne - jak w innych analogicznych sporach sądowych - udowadniała swoje racje przedstawiając arbitrom dostępne im dokumenty. Być może któryś z nich rozszerzy naszą wiedzę o XV wiecznej historii Opoki.

 Przemysław Pytlak, Wojciech Pikuła.

Badania archeologiczne w okolicy domniemanego grodu stożkowatego w Opoce, gm. Końskowola.

W okresie od 20 lipca do 30 września 2021 roku, Towarzystwo Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „Fara Końskowolska” oraz Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym,przy wsparciu finansowym Gminy Końskowola, wspólnie przeprowadziły archeologiczne badania wykopaliskowe przy domniemanym gródku stożkowatym w miejscowości Opoka, gm. Końskowola. Były one poprzedzone wynikami badań nieinwazyjnych (geomagnetycznych), które miały miejsce na wspomnianym obszarze pod koniec 2020 roku.

Pracami terenowymi z ramienia Stowarzyszenia Ochrona Dziedzictwa Kulturowego „Fara Końskowolska” oraz Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, kierował mgr Sebastian Wardak.

Początkowo planowano badania wykopaliskowe na samym gródku stożkowatym w Opoce, w obrębie fosy, jednak po uzgodnieniu zakresu prac z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Lublinie, zdecydowano, że badania w sezonie 2021 rozpoczną się na zachód od kopca, w miejscu innej ciekawej anomalii magnetycznej.



Prace terenowe rozpoczęto od wytyczenia wykopu i mechanicznego zdjęcia warstwy humusu.



Na odsłoniętej, nieoczyszczonej powierzchni wykopu tuż pod humusem znajdowały się: luźno ułożony kamień pokryty grubą warstwą ziemi i fragment metalowego okucia.



Kamień po oczyszczeniu okazał się częścią żarna rotacyjnego,



zaś w usuniętej z wykopu i przesianej warstwie humusu, znajdowały się liczne fragmenty ceramiki naczyniowej,

fragmenty krzemiennych narzędzi,

gwoździe,

okruchy starego szkła i kilka monet.

Odkryte w warstwie humusu zabytki, datować można na okres od wczesnego średniowiecza po I poł XVI w.

Po zdjęciu warstwy humusu i oczyszczeniu warstwy poniżej, ukazała się w południowo-wschodniej części wykopu, warstwa mocno zbitej ziemi z kamienną konstrukcją, przypominająca swoim wyglądem kamienny bruk.

Kontynuowano eksplorację warstwy kulturowej, w której znajdował się kamienny bruk w kierunku północno-zachodnim, gdzie natrafiono na kolejną konstrukcję kamienną składająca się z luźno ułożonych otoczaków.



Jest kilka teorii dotyczących przeznaczenia i funkcji kamiennej konstrukcji odkrytej w wykopie. Początkowo sądziliśmy, że mamy do czynienia z brukowaną drogą prowadzącą do mostu przerzuconego nad fosą otaczającą kopiec. Później jednak biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu, układ kamieni, obecność fragmentów ceramiki charakterystycznej dla późnych faz kultury łużyckiej oraz brak innych wyznaczników chronologicznych, zaczęliśmy skłaniać się ku tezie, że obiekt ten, mógł mieć zupełnie inne przeznaczenie niż zakładaliśmy. Być może mamy tutaj do czynienia z pozostałościami jakiejś konstrukcji obronnej, datowanej na przełom późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza. Jednak aby potwierdzić nasze przypuszczenia, niezbędne będą dalsze prace wykopaliskowe, w przyszłych sezonach badawczych.

Po dotarciu do warstwy calca, czyli nienaruszonej działaniami człowieka, udokumentowaliśmy osiągnięte rezultaty i zasypaliśmy wykop.

Obok badań wykopaliskowych, trwały równolegle badania powierzchniowe, które dostarczyły bardzo dużo materiału zabytkowego. Analizując zebrane z powierzchni artefakty, zwróciliśmy uwagę na bardzo szeroki horyzont czasowy, jaki obejmują (przełom późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza IV-V w. p.n.e., wczesne średniowiecze, aż po I poł XVI wieku). Tak szeroki przedział czasowy, może wskazywać na bardzo długą tradycję osadniczą na tym obszarze.

W trakcie badań pozyskano bardzo liczny zbiór monet (około 35 sztuk). Są to przede wszystkim denary jagiellońskie z XV wieku oraz półgrosze koronne z początku XVI wieku.

Jedną z rzadszych monet jaką znaleziono, jest denar lenny Prus Książęcych Albrechta Hohenzollerna (ostatniego Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego) z pierwszej połowy XVI wieku.


Tak pokaźny zbiór monet może sugerować, że w XV i początkach XVI wieku, istniał na tym terenie jakiś znaczący ośrodek kupiecki, być może związany właśnie z domniemanym gródkiem stożkowatym, którego właścicielami mogli być w XV wieku Konińscy herbu Rawa.

Materiał zabytkowy jaki pozyskaliśmy w trakcie pierwszego sezonu badawczego, daje nam nadzieję nie tylko na kolejne bogate znaleziska, ale też rzuca nowe światło na rolę Opoki w historii powstawania prężnego miasta, jakim stała się na przestrzeni wieków Końskowola.

Dziękujemy wszystkim wolontariuszom, którzy pomagali mam w trakcie badań. Szczególne podziękowania kierujemy do:
- Urzędu Gminy Końskowola na ręce Pana Wójta Stanisława Gołębiowskiego,
- Pana dr. Piotra Kondraciuka dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym,
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Opoce,
- Członkom:
* Polskiego Zawiązku Eksploratorów,
* Świty Ziemowita,
* Ostrołęckiego Stowarzyszenia Eksploratorów.

Dzięki pomocy i wsparciu, jakich nam udzielali mogliśmy tak dużo osiągnąć.

Sebastian Wardak
Barbara Stefanek-Nowacka